Misa jako podręczne składowisko papierowych pamiątek

Ta niewielka misa z ciemnoniebieską kobaltową glazurą to dzieło Marzeny oczywiście. I jako taka zasługuje na uwagę. Poza tym jest to podręczny skład papierowych pamiątek z różnych podróży. Lądują tam: odcinki kart pokładowych, rozmaite bilety lotnicze, kolejowe, do muzeów, galerii, linii metra, plakietki, kupony, przywieszki, foldery turystyczne, hotelowe karty pobytu i informatory. Sam już nie wiem co. Jako rasowy chomik nie mam serca tego wyrzucać. Papiery się zbierają, powoli ich przybywa. Gdy osiągają masę krytyczną, czyli kiedy zaczynają się wysypywać z misy, następuje segregacja. Dzielę papierki według rodzaju i dołączam do odpowiednich pakietów, które przechowuję w dużym kartonie, mojej graciarni. Po co to robię? Jeszcze nie wiem. Po co o tym piszę? Na wszelki wypadek, gdyby ktoś chciał tam zajrzeć lub spytał...

Powrót / Back