Nasz zegar

To jest zegar ścienny produkcji niemieckiej, marki Junghans. Pochodzi zapewne z lat 30-tych. Wisiał u moich dziadków i wyznaczał im rytm dnia. Jego tykanie nierozerwalnie kojarzy mi się z pobytami u nich w dzieciństwie. Gdy dziadków zabrakło, od zagłady uratował zegar mój ojciec. Na miarę swych możliwości dorobił zjedzone przez korniki elementy ozdobne, odnowił powłokę lakierniczą. Przez wiele lat zegar wisiał potem w naszym domu rodzinnym w Rzeszowie. W okolicznościach, których nie pomnę, znikną potem ze ściany i wylądował w jakimś domowym zakamarku. Przed kilku laty zabrałem go do Warszawy. Tu nasz sąsiad, miłośnik starych zegarów, oczyścił jego werk i wyregulował. Od tej pory klasyczne tykanie Junghansa nam towarzyszy. Zegar chodzi dokładnie ale z umiarem – dobrze go raz dziennie skorygować. I trzeba nakręcać. Nakręcony chodzi prawie dwa tygodnie!

Powrót / Back